O nas

Nasza historia i misja

Witamy na Bulas.Info!
To projekt rodzinny.

Jesteśmy rodzeństwem – Pola Henderson i Jacek Janosz – tworzymy tę stronę, aby uhonorować naszego przodka. Kazimierz Bulas (znany również jako Casimir) był ciotecznym bratem naszej babci ze strony ojca, a jego historia zawsze była nam bliska.

Podczas wakacji w Grecji, kraju, który badał i którym był zafascynowany, postanowiliśmy zebrać rozproszone informacje o jego życiu i osiągnięciach. Aby nam w tym pomóc, zwróciliśmy się do mamy, która przez lata studiowała Bulasa.

Naszym celem było zorganizowanie wystawy poświęconej jego życiu i twórczości, dlatego zaczęliśmy gromadzić materiały i tworzyć tę stronę jako pierwszy krok. Wystawa zostanie otwarta w maju 2026 roku w jego rodzinnym mieście Wadowicach, pod honorowym patronatem Ambasady Grecji w Warszawie.

Jeśli masz jakiekolwiek informacje lub materiały dotyczące Kazimierza Bulasa, prosimy o kontakt.

Bulas i my

Dziedzictwo Bulasa odbija się echem w naszym wychowaniu i karierze. Poniżej dzielimy się naszą historią i wspomnieniami oraz tym, co ten projekt dla nas znaczy.

Dorastając, słyszałam wiele opowieści o Kazimierzu Bulasie od naszej babci i taty, szczególnie o tym, ile znał języków. Korzystałam nawet z jego słownika polsko-angielskiego i angielsko-polskiego, który należał do taty – dwóch ciężkich, oprawionych w płótno tomów. Pamiętam, że czułam dumę, wiedząc, że mój krewny był ich autorem.

Bulas był nieuchwytną supergwiazdą rodziny.

Jako dorosła osoba często chciałabym cofnąć się w czasie i porozmawiać z nim o naszym wspólnym zamiłowaniu do języków, fascynacji Grecją, doświadczeniach w nauczaniu, pisaniu i życiu w USA. Mam wrażenie, że nasze drogi w pewien sposób się pokrywają.

Nazywam się Pola Henderson (z domu Janosz), jestem pisarką, przedsiębiorcą i byłą nauczycielką języka angielskiego. Jestem obywatelką Polski i USA, a od 2016 roku mieszkam w Paryżu. Oprócz prowadzenia mojej agencji komunikacji marketingowej, zajęłam się pisaniem książek i scenariuszy. Uwielbiam podróżować, a oprócz języka polskiego posługuję się angielskim, hiszpańskim i francuskim. Zapraszam do kontaktu ze mną na Instagramie

Moje najwcześniejsze wspomnienie to czekanie na lotnisku na start samolotu, gdy miałam zaledwie trzy lata. Podróżowałam z mamą i bratem, aby odwiedzić tatę, który w tym czasie był na kontrakcie na Bliskim Wschodzie. Jestem wdzięczna moim rodzicom za tę niezwykłą podróż, która wzbudziła we mnie zainteresowanie podróżami, językami i odkrywaniem innych kultur. Ostatecznie zawiodła mnie do Paryża, po tym jak mieszkałam w Chicago i Krakowie.

Jednym z krajów, które często odwiedzam, jest Grecja – byłam tam na warsztatach pisarskich i wakacjach z moim bratem Jackiem. 

Podczas jednej z takich podróży, spacerując wzdłuż klifów na Rodos, zatrzymałam się, aby spojrzeć na morze. Wiatr rozwiewał mi włosy, a w uszach grała grecka muzyka pop. W tym czasie mieliśmy już pomysł strony internetowej. Moje myśli zwróciły się ku Bulasowi i w tym momencie, otoczona pięknem Grecji, zrozumiałam, dlaczego była dla niego tak ważna. Stała się również wyjątkowa dla mnie. Może to nie jest zaskakujące, biorąc pod uwagę, że moje imię jest greckie – Pola to zdrobnienie od Apolonii.

Kazimierz Bulas mieszkał i podróżował w wielu krajach i mam nadzieję, że ta strona internetowa i planowana wystawa będą nadal budować mosty między kulturami. Ten projekt jest moim sposobem na poczucie większej więzi z nim i podtrzymywanie jego dziedzictwa przy życiu. Bulas prowadził niezwykłe życie, a jego imię zasługuje na to, aby być zapamiętanym przez wiele lat.

Dla mnie Kazimierz Bulas to zawsze była rodzinna legenda. Nigdy nie zapomnę charakterystycznych szarych, rozlatujących się, opasłych tomów „słownikow Bulasa”, jak zwykł mówić nasz Tata, który korzystał z nich przez lata z taką intensywnością, że kartki „latały” luzem, a tomy istniały w kilku osobnych kawałkach.

Po latach, kiedy postanowiłem odgrzebać rodzinną legendę i zagłębić się w historię Bulasa, kupiłem kilka nieźle zachowanych tomów i kolejnych wydań „jego” słownika. Aby zachować dla potomnych, uratować przed zapomnieniem i aby mieć zapas dla planowanych wystaw oraz dla muzeum. Dzisiaj Tata posługuje się już translatorem online.

Nazywam się Jacek Janosz. Mieszkam w apartamencie po mojej babci, która jako młoda dziewczyna zamieszkała i pracowała potem wspólnie z rodzicami Kazimierza. To miejsce pełne wspomnień, magiczne, pełne spokoju i zadumy. Stary zegar z wahadłem, stare lustro przepowiadające ponoć przyszłość każdemu, kto wie jak w nim się należy przeglądać. To miejsce, które przypomina również o historii rodziny i wybitnego naukowca, obywatela świata profesora Bulasa.

U nas w rodzinie pieczołowicie dba się o rozwój osobisty dzieci, uruchamianie ich kreatywności, tak nas prowadziła zawsze nasza Mama wkładając również ogrom kreatywności w nasze wychowanie. To ona, poza babcią, najczęściej przypominała opowieść o Bulasie, a po latach zajęła się pieczołowicie studiowaniem jego biografii oraz zebrała szczegóły dotyczące życia i pracy Bulasa. Wraz z Tatą zaszczepili w nas miłość do podróży i odkrywania dalekich krajów, języków i kultur.

Od lat intensywnie podróżuję, pracuję zdalnie i stacjonarnie. Staram się być kreatywny i w taki sposób żyć. Zajmuję się wieloma bardzo odległymi tematycznie dziedzinami. W swoim życiu byłem zarówno studentem, mechanikiem, budowlańcem (w trakcie studiów), jak i grafikiem i designerem opakowań, przedsiębiorcą i inżynierem, aż odnalazłem swoje przeznaczenie w zarządzaniu sprzedażą w regionie Europy Środkowej i Wschodniej. 

Zostałem też aktorem w wieku 41 lat. Grałem kilka lat na scenie krakowskiego teatru. Praca w sprzedaży to chyba jednak największa rola w moim życiu. Prywatnie jestem ojcem dwóch dorosłych już córek. Sercem osadzony w Grecji, mieszkam w Polsce, ale nadal szukam swojego miejsca. 


PODZIĘKOWANIA

Jesteśmy ogromnie wdzięczni naszej Mamie za zbieranie materiałów o Bulasie i udostępnienie ich na potrzeby tego projektu. Jej ciężka praca przy badaniu jego życia jest nieoceniona, a bez niej ta strona nie byłaby możliwa. 

Chcemy również podziękować naszemu Tacie, Cioci i córce Kazimierza za dzielenie się opowieściami o nim na przestrzeni lat. Ich wspomnienia były dla nas inspiracją.